1/02/2011

And no matter how much, too much is never enough


Piosenka na miniony tydzień: Crazy in Love – Eminem.

Poniedziałek i wtorek – treningi kosza. Niezbyt już pamiętam, ale chyba było fajnie ;P Ach, w poniedziałek po koszu, pojechałam z Andreą z Meksyku do Seattle, żeby sobie pójść na łyżwy. Pogoda była beznadziejna, typowa - padał deszcz :D lodowisko było do dupy, bo było małe i było w chuj ludzi :D i pełno dzieci. Serio, na Pika już lepsze haha ;P no ale w każdym razie było fajnie, Andrea trochę „świrowała”, bo na początku panikowała, że nie wiemy gdzie iść na drugi autobus (a ja na spokojnie chciałam trochę zmienić plany i sobie po prostu coś znaleźć). Nienawidzę paniki. A potem nie mogła się dogadać ze swoją h-mamą, bo nie gada tak dobrze po ang. no i nie rozumiała czy coś. Ale dałyśmy radę i spoko było.

W środę i czwartek miałyśmy championship w kosza, ale takie że były tylko 4 drużyny. Tak mi się nie chciało jechać, bo to prawie 2 h drogi w jedną stronę. W czw. dostałam znowu serie pytań, głupszych i mądrzejszych, te mądrzejsze były od mojej coach. Powiedziała mi, że mam spróbować skydiving skoro mam 18 lat ;P prze dobra jest, szkoda tylko, że jestem w drużynie freshmenów, bo przecież nie są zbyt błyskotliwi… Jedno z pytań: czy Polska jest w Europie? Nie O.o w Afryce. Nie powiedziałam im tego, bo by uwierzyły bez problemów. Ale było parę śmiesznych sytuacji. Jedna z dziewczyn zrozumiała, że poowiedziałam „duck” zamiast „dog”, no i wyszło, że miałam dwie kaczki, co już było dla niej bardzo śmieszne, a potem że umarły, co już było śmieszne dla wszystkich, bo coach zadała pytanie czy mam jakieś zwierzęta i się zrobiło jej mega głupio, ale to było po prostu rozwalające.  No a jak ta dziewczyna jeszcze powiedziała o tych kaczkach, to umarłyśmy :D Na fb napisała, że nauczyła się „duck” po polsku, ale już zapomniała i jakiś chłopak napisał, że kaczka, ona że skąd wiedział, on że jest mądry, ja że tak i wspomniałam o słowniku. Haha.

Od pon. byłma w kontakcie z Lisą, że mnie zabierze gdzieś na sylwestra. W końcu w piątek, gdy myślałam, że już spędzę go z Gossip girl, odezwała się do mnie, że ma kilka opcji i przyjeżdża po mnie. Po 6 przyjechała, zapoznała się z rodzicami (awkward!!!!!!!!!!!!!! Masakra jakaś, w życiu by mi w Polsce na myśl nie przyszło, że przedstawiałabym każdego swoim rodzicom O.o), poszłyśmy do mojej chaty i myślałyśmy przez pół godziny gdzie by iść. Impreza, na którą Lisa chciała iść ozstała odwołana, bo policja mogła przyjść z nakazem, no i okazało się że inne nie są tak kuszące. Pojechałyśmy do Mackenzie, miała się hang outować z Sarah, ale tamta ją olała i poszła na imprezę. Siedziałayśmy we trzy, czekałayśmy na wiadomość od Sary, żebyśmy poszły na tą imprezę w końcu, ale jak już była 10.30, to stwierdziłyśmy, że niech się jebią i pojechałyśmy do Mc. Tam spotkałyśmy znajomych dwóch, było awkward, ale to długa historia. Obejrzałyśmy sobie fajerwerki na Space Needle, fajne były. Przed północą dzwoniłyśmy do różnych ludzi, jedni się mega wkurwili, inni się rozłączali, a jeden koleś był prze i gadał z nami i puszczał nam jakiś rap ciągle, to się na niego wydarłam po polsku, żeby się zamknął. I potem coś tam do niego gadałam i do jakichś innych ludzi też. Śmiesznie było.

Tylko nie mogę się tym cieszyć, bo moja alergia mnie dosłownie zabija, dlatego idę posprzątać.Sobotę spędziłam z Gossip Girl, niedziele też na razie, dokończe 3 sezon i zabieram się za odrabianie lekcji. Chociaż moja alergia wcale nie pomaga mi w znalezieniu entuzjazmu związanego z pójściem do szkoły :/ 









3 komentarze:

Karolina pisze...

ja skonczylam dzisiaj 1 sezon i jakos mnie nie zachwycila mnie ta gossip girl, ale w sumie juz sie wkrecilam, wiec pewnie pocisne dalej :p
ja zgubilam portfel w sylwestra, wiec u mnie jeszcze fajniej! (ale na szczescie ktos go znalazl i jutro odda :D)

Valerie pisze...

Dear Olga,

I am sorry to bother you in the comments - I couldn't find your contact information.

We would like to let you know that you have been nominated for the IX11 competition. IX stands for International eXchange and eXperience. Every year we look for the 100 most exiting, inspiring, open-minded bloggers who write about their high-school or university exchange, their expat experience, their au-pair adventure or other experience abroad. You'll find more information here:
http://www.lexiophiles.com/international-exchangeexperience-blogs/ix11-how-the-competition-works


If you don’t want to be included in the nomination list, please let us know by sending me an email (valerie [at] bab.la) and we won´t contact you again.

Best,
Valerie

Joanna pisze...

Zazdroszcze Ci ze ogladasz Gossip, ja cale zycie ogladalam od poczatku i tak teraz czekam na kazdy odcinek (w tym momencie czekam juz miesiac, bo ostatni byl przed swietami, dzisiaj chyba jest nowy tzn byl o 9, ale jestem zbyt leniwa zeby isc na dol i sprawdzic wiec obejrze jutro ) Polecam oporcz tego Dextera i z nudow ogladalam Grey's Anathomy :P. Co do sylwestra - opisywalam "w biegu" zeby nie zapomniec ;PP

Free Hit Counter